niedziela, 14 lipca 2013

Rozdział 14

Podróż jak zwykle minęła świetnie, dużo śmiechów, rozmów, itd., itp. Wysiedliśmy z auta i udaliśmy się do windy. Winda zatrzymała się na piętrze studia Paul'a i poszliśmy do niego. Przywitaliśmy się jak zawsze, porozmawialiśmy, ustaliliśmy niektóre szczegóły i wzięliśmy się do 'pracy'. Zostało już tylko kilka dni do naszego występu w radio, więc codziennie pracowaliśmy intensywniej. Paul był z nas bardzo dumny, reszta ekipy również. Po skończonej próbie usiedliśmy przy stole, by omówić naszą piosenkę, którą mamy zacząć pisać po występie w radio.
- Kochani myśleliście już nad tytułem piosenki? - zapytał Paul.
- Wieesz, szczerze mówiąc jeszcze nie. - powiedział Liam.
- Ja mam pewien pomysł, ale nie wiem, czy każdemu się spodoba... - powiedziała Perrie.
- Powiedz nam Perrie. - powiedział Zayn.
We, Ourselves And Our Dreams. ( pl. - My, my sami i nasze marzenia)
- To jest świetne! - krzyknął Paul klaszcząc w dłonie.
- Naprawdę dobre. - przyznał Lou i cała reszta.
- Serio tak myślicie? - zapytała dziewczyna.
- No jasne kochanie. - powiedziałam głaszcząc ją po plecach.
- Cieszę się. - powiedziała.
- W takim razie dzisiaj jesteście już wolni możecie iść, widzimy się jutro. - powiedział Paul. Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do chłopaków. Poszliśmy przygotowywać wszystko na ognisko. Perrie, Zayn, Niall i ja zostaliśmy w kuchni, by przyrządzić jedzenie, a reszta poszła rozpalić ognisko. Później doszły jeszcze Dani i El, i zostały z nami w kuchni i pomagały nam. Wyglądały bosko, jak zawsze, Elka miała na sobie TO, a Dan TO. Przy robieniu jedzenia bardzo miło spędziliśmy czas. Do kuchni weszli chłopcy, którzy byli przy ognisku, i gdy zobaczyli tyle jedzenia zrobili wielkie oczy...
- Przecież my tego sami nie zjemy. - powiedział Lou łapiąc się za głowę.
- Może zaprośmy cały band, co? - zaproponował Harry.
- To jest myśl. - pochwalił go Li.
- W takim razie idę do nich zadzwonić. - powiedział loczek i wyszedł z kuchni.
- Może zaniesiemy już to wszystko do ogrodu? - zapytał Lou.
- Tak, zanieśmy. - powiedziała Danielle i każdy wziął w ręce tyle ile mógł i przenosiliśmy na zewnątrz. Siedzieliśmy już przy ognisku, i dołączył też Hazz z bandem. Przywitaliśmy się, każdy zajął miejsce i zaczęliśmy 'biesiadę'. Jedliśmy, piliśmy alkohol, rozmawialiśmy, żartowaliśmy, tańczyliśmy, śpiewaliśmy, graliśmy w butelkę (pytanie, czy wyzwanie - z fantami), było przecudownie. Tego wieczoru udało mi się dużo czasu spędzić z Niall'em, przez co zbliżyliśmy się do się do siebie, i w końcu Pezz i Zayn wyznali sobie miłość w tak cudnych okolicznościach są w końcu oficjalnie parą od tamtej chwili. Wszyscy byli pijani, lecz Louis, Niall i chłopcy z bandu spili się najbardziej. Wszyscy zostaliśmy na noc u chłopaków. Harry, Liam i Danielle zajęli się bandem, ja wzięłam pod swoją opiekę Horan'a, Elka zaprowadziła Tommo do jego sypialni, a Pezz i Malik zajęli się sobą sami, poszli do sypialni mulata. Styles i Payne poszli zgasić do końca ognisko, a Dan została ze mną i Niall'em na chwilę w salonie, kiedy oni wrócili już z ogrodu, każdy rozszedł się do swoich pokoi. Pomogłam Nialler'owi dojść do jego sypialni i zaczekałam, aż położy się do łóżka. Jak już leżał w tym łóżku, ja skierowałam się w kierunku wyjścia, kiedy złapałam za klamkę usłyszałam zza pleców jak Niall coś do mnie mówi...
- Gdzie idziesz Maya? - wymamrotał.
- Do salonu, spać.
- Nie będziesz spała na kanapie w salonie, chodź do mnie, chyba, że nie chcesz ze mną spać, to ja pójdę na dół.
- Dobrze zostanę z tobą, ale najpierw pójdę do łazienki.
- Okej. - powiedział i schował twarz w poduszkę. Wyszłam z pokoju i poszłam do łazienki, wzięłam krótki prysznic, ubrałam bieliznę i wróciłam do Horan'a. Weszłam do łóżka, słodki blondasek już spał, pogłaskałam go po głowie i położyłam się blisko niego. Chłopak poczuł, że leżę obok niego i przybliżył się do mnie jeszcze bliżej, poczułam w sobie stado motyli i wielką radość. Zamknęłam oczy i zasnęłam.
___________________________
Na razie tylko tyle, jeśli pojawią się chociaż cztery komentarze, jeszcze dzisiaj dodam kolejną część, jeśli nie, to nie wiem, czy dodam...
Love
Milli xx

1 komentarz: